Bardzo proszę nie zapomnij też spytać, dlaczego w tabelach na str. 71 (pododcinek Mława) i 75 (pododcinek Rzegowo) przedstawił takie, a nie inne porównanie sił przeciwników. Dla Mławy zaliczył 3 DP i Kempfa, a dla Rzęgowa 2 DP.
W moim wydaniu na str. 71 mamy porównanie sił: polskie 16109, niemieckie 43924. Przewaga ogromna, ale nie 6-krotna bynajmniej. Co więcej, w tabeli my też mamy czołgi, czyli całkiem słusznie prof. Juszkiewicz policzył po naszej stronie BK.
Było już o tym w temacie pisane, wystarczy poszukać.
Warto, byle nie w internecie. Wtedy wszystko stanie się jasne.
Czy ja kiedyś określałem Twoje wypowiedzi mianem prostackich insynuacji
A czy jakiedyś stosowałem prostackie insynuacje ?
Choćby te o braku, bądź minimalnych ilościach dział ppanc. pod Sedanem:
Widzisz, najprostszych rzeczy nie rozumiesz. Prostacką insynuacją z mojej strony było by stwierdzenie że "wustarczyło Polakom pokazać samochody pancerne i uciekali" lub "Polacy nie ponosili dużych strat, bo nikt im na prawdziwej wojny nie pokazał". Tylko że ja takich wypowiedzi w Twoim stylu nie użyłem.
Tam gdzie były możliwości nasi też próbowali (vide 2 baon czołgów pod Piotrkowem, czołgi 10 Brygady Kawalerii)
Widzisz, ja pisząc z pamięci popełniłem drobny błąd, a Ty nawet go nie zauważyłeś, choć przecież odpowiedź dlaczego nie atakowaliśmy czołgami pod Rzęgnowem jest oczywista. Oczywiście internet tu nie wystarczy.
Problem w tym że podobnie było pod Dinant i Montherme, a tam już nie było setek bombowców, a pod Dinant były nawet kadrowe jednostki Francuzów.
Problem w tym, że tu też internet nie wystarczy. Poczytaj o walkach pod dinant choćby w ostatnim spec numerze nTW, a co do Montherme to sytuacja podobna do tej spod Rzęgnowa. Z drobnymi różnicami - atakowały dwie dywizje pancerne, a nie piechoty, a największym sprzętem artyleryjskim we francuskim pułku był I-wojenne okopowe miotacze min. Taki "drobny" szczegół.
Zresztą spróbuj pokazać która z polskich WJ poddała się w większości w początkowym okresie kampanii, a takich WJ we Francji trochę byś znalazł.
Która ? Tak z ciekawości

W Polsce mógłbym pokazać na casus rozdeptanej Armii "Prusy"
Że coś sobie nazwiemy brygadą, wcale nie oznacza że nią jest. Kryterium definicji dywizja-brygada jest rozległe.
Jak coś ma strukturę brygady i siłę brygady to upieranie się w nazywaniu tego dywizją jest śmieszne.
Zobacz jaką organizację miały włoskie dywizje pancerne i jakoś nikomu nie przyszło do głowy nazywać je brygadami.
Ale tu o włoskich dywizjach nie dyskutujemy, ja uczciwie mowie że za mało o nich wiem aby starać się zabierać poważny głos w dyskusji. Niemniej Ty nie jesteś konsekwentny, o czym poniżej.
To 1 DLek. powinniśmy nazywać pancerną bo miała za dużo czołgów
"Prawie pancerną", bo pułk pancerny + Pz.Abt. to jednak nie to samo co dwa pułki pancerne, czyż nie ?
To teraz już wliczamy 147 RIF do sił 55 DI.
Nie zaliczamy - to odpowiednik sił obsadzających pod Mławą schrony, których -wbrew temu co niektórzy sądzą - nie obsadzały organiczne oddziały 20 DP
To wliczamy również jego działka ppanc. i wychodzi 27 w samej 55 DI, a nie jak kiedyś pisałeś 20 w dwóch dywizjach.
Nie wychodzi, ponieważ:
A la 55ème division le déficit est encore plus important. Un seul canon de 25 (sans lunette de pointage) et 13 canons de 37 au lieu de 52 canons de 25. La B.D.A.C. n’existe pas.Czyli w 55 DI była JEDNA armata p-panc. kal. 25 mm (a i to bez lunety celowniczej) i 13 armatek piechoty kal. 37 mm raczej bardzo starawych. Cytat z historii X korpusu autorstwa gen. Gransarda. Nb. 147 RIM też miał deficyt armat 25 mm, prawie 25% stanu.
Oczywiście wliczając WSZYSTKI armaty p-panc w tym rejonie wyjdzie nam „aż” 25 armat p.panc. kal. 25 mm.
Nota-bene, ocena zdolności obronnej była mniej więcej taka:
- contre une attaque (bien improbable d’ailleurs) qui serait menée sans engins blindés : faible densité d’armes automatiques, insuffisance de protection de ces armes, faible densité de l’artillerie ;Przeciw atakowi piechoty bez pojazdów pancernych za małe nasycenie bronią automatyczną, słaba gęstość artylerii
- Contre une attaque menée avec le concours d’engins blindés, la situation serait plus grave encore : la Meuse et la Chiers ne sont pas infranchissables et la densité réalisée de trois armes antichars au kilomètre ne correspond pas au dixième des armes nécessaires pour arrêter une telle attaque. Les études allemandes sur l’emploi des chars envisagent une densité de 100 chars au kilomètre. Que pèseraient, devant ces 100 chars , 3 armes antichars réparties sur une profondeur de quelque 2 kilomètres ?Przeciwko atakowi z bronią pancerną jeszcze gorzej - mamy 3 działa p-panc na km. frontu umieszczone na głębokości 2 km.
Takei są fakty - ale jeżeli fakty przeczą Twojej tezie...
Przywoływanie ciągle rezerwowości dywizji, będącej od 8 miesięcy w linii, jest dla mnie argumentem mocno naciąganym.
Wcześniej pisałeś
Zobacz jaką organizację miały włoskie dywizje pancerne i jakoś nikomu nie przyszło do głowy nazywać je brygadami więc odrobina konsekwencji.
Bo czy Ci się to podoba czy nie, 55 DI miała w nazwie że jest dywizją rezerwową serii B. Tak samo jak francuskie brygady pancerne nosiły nazwy "Dywizji pancernych w rezerwie". Poza tym o jej rezerwowości świadczy wyposażenie w rewelacyjne ckm "Saint-Etienne" czy braki np. hełmów, szczególnie w artylerii.
znacznie wzmocnionej jednostkami powstałymi z kadrowych oddziałów pokojowych.
Fałsz oczywisty - jeżeli 4 % to "znacznie", to jak określić wzmocnienie oddziałami kadrowymi naszych DP ? "hiper wzmocnione" ? "megawzmocnione" ?
13 maja nie wykonali żadnego kontrataku, choć mieli do tego odpowiednie siły.
Jasne, wyprowadzić wojska prosto pod młot Luftwaffe, porozprasza czołgi w nocnym marszu ku rzece żeby rankiem acht-achy miały łatwiejsze zadanie. Po prostu "świetny" pomysł.
Zresztą kto miał ten kontratak zorganizować jak dowództwo dywizji z Lafontainem na czele w najważniejszym momencie walki wiało na tyły.
Poczytaj sobie coś o zachowaniu Lafontaina itd., zanim znowu napiszesz coś równie głupiego. I odstaw internet.
Gdyby nie heroiczna postawa żołnierzy 147 RIF (czyli pułku dołączonego do 55 DI) prawdopodobnie przełamanie obrony nastąpiło by już 13 maja.
Przeczysz sobie - to jak, pokazali im jak wygląda prawdziwa wojna a oni zamiast uciekać czy się poddać masowo okazali heroiczną postawę ? To jak to w końcu jest - jedno drugiemu przeczy przecież.
I to właśnie żołnierze tego pułku najbardziej odczuli skutki wielogodzinnego bombardowania, co im nie przeszkodziło w stawianiu zaciętego oporu.
A niby skąd taka wiedza ? - bo tak to jest, że bombardować za pomocą He-111 oddziały na styku z własnymi, to nie jest najlepszy pomysł. Ciekawe, dlaczego większość relacji pisze że główny atak poszedł na artylerię gdzie wytłuczono bombami prawie wszystkie francuskie 75-ki ?
Dodam jeszcze że obrona była rozbudowana i obsadzona w głąb pozycji i jednostki 2-ej linii nie były narażone na bezpośredni ogień niemiecki.
Tylko na pośredni (stromotorowe haubice) i bombardowanie lotnicze.
Odbiegały, odbiegały.
Oczywiście. Tylko że nikt im nie kazał bronić się przed przeważającym przeciwwnikiem, a jedynie atakować słabego przeciwnika z własną wielokrotną przewagą – np. przy forsowaniu Renu. Co z tego że niemieckie dywizje „serii 500” na wyposażeniu mają głównie zdobyte w Polsce armaty 75 mm, skoro mają ich 10 razy więcej niż Francuzi swoich wszystkich, a do tego mają wsparcie lotnicze, armaty 88 itd.
In the nightmare of the dark, All the dogs of Europe bark, And the living nations wait, Each sequestered in its hate;