Odchodzą...

Życie codzienne cywilów, działania partyzantów, ruchów oporu, oraz Polskiego Państwa Podziemnego

Moderatorzy: KubaWinter, Albinos, Wice-Admini

Odchodzą...

Post Dr_No Cz 22 maja, 2008 19:42

Witam,
z przykrością informuję, że dnia 18 maja, w wieku 88 lat zmarł we Wrocławiu Cichociemny major Julian Piotrowski ps. Rewera. Pogrzeb odbędzie się 24 maja o godz. 11:00 na cmentarzu grabiszyńskim.

Kilka stron przybliżających sylwetkę tego wielkiego człowieka
http://stanislawow.net/publikacje/semper/jp_komb.htm
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35762,1600836.html
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,5226630.html

Cześć jego pamięci!

PS. Przepraszam, jeśli temat umieszczam w złym dziale.
Dr_No
Poborowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz 22 maja, 2008 19:34

Re: Zmarł Julian Piotrowski ps. Rewera, Cichociemny

Post Kuba007 Cz 22 maja, 2008 19:52

Cześć Jego pamięci!!
Order Wojenny Virtuti Militari jest nagrodą wybitnych czynów wojennych połączonych z całkowitą ofiarnością w myśl hasła ``Honor i Ojczyzna``...
Ustawa z dnia 25 marca 1933r o Orderze Wojennym Virtuti Militari
Avatar użytkownika
Kuba007
Generał dywizji
moderator
Generał dywizji<br />moderator
 
Posty: 1008
Dołączył(a): N 06 lut, 2005 13:52
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Odchodzą... zmarł porucznik AK "Ryś"(Żbik)

Post rohatyna So 05 lip, 2008 17:11

Zmarł legendarny żołnierz Armii Krajowej
W Krakowie zmarł Stanisław Witkowski. Był przyjacielem i współpracownikiem legendarnego Kuriera z Warszawy Jana Nowaka-Jeziorańskiego. W kwietniu skończył 91 lat - poinformowała jego córka Maria Zawistowska.
"Gdyby nie on, pozostałbym zwykłym człowiekiem. A dziś to ja zbieram odznaczenia i słowa uznania, podczas gdy on pozostaje w cieniu: Stanisław Witkowski. Jeden z najofiarniejszych i najodważniejszych ludzi, jakich spotkałem podczas wojny w polskim Podziemiu" - pisał o Witkowskim w 2003 r. w "Tygodniku Powszechnym" Nowak-Jeziorański.

Stanisław Witkowski porucznik AK, major Wojska Polskiego urodził się 20 kwietnia 1917 r. w Wielgie (powiat Lipno). Przed wojną studiował prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W czasie Kampanii Wrześniowej był trzykrotnie ranny. W lutym 1940 r. nawiązał kontakt ze Związkiem Walki Zbrojnej i początkowo przyjął pseudonim Ryś. Witkowski, pracując w biurze personalnym kolei na Dworcu Wschodnim w Warszawie, miał dostęp do przepustek kolejarskich.

Nowak-Jeziorański - jak sam wspominał - poznał Witkowskiego w 1942 roku w trakcie realizacji "Akcji N" (przerzut ludzi i materiałów propagandowych na tereny III Rzeszy), która wymagała od niego przedostawania się z Generalnej Guberni na tzw. ziemie zabrane (Śląsk, Wielkopolskę i Pomorze). To właśnie "Ryś" zaopatrzył Jeziorańskiego w kolejarskie mundury, legitymacje i przepustki graniczne. Jak się okazało był to początek długiej przyjaźni i współpracy w AK.

W 1943 r. ze względu na działalność w konspiracji Witkowski zmienił nazwisko na Tucholski (rodowe nazwisko matki, którego używał także długo po wojnie) i przyjął nowy pseudonim - Żbik.

"Do dziś nie wiem, jak umiał on czarować ludzi i nakłaniać ich do narażania na śmierć siebie i rodziny (...). Niestety, w końcu wpadł w zasadzkę zastawioną przez Gestapo w Toruniu (maj 1943 r.- PAP). Był bity i torturowany. Nie tylko nikogo nie zdradził, ale - nie czekając na przygotowywaną przez nas próbę odbicia go z więzienia - uciekł z tego jednego z najgorszych i najbardziej strzeżonych więzień" - pisał Nowak-Jeziorański.

Sąd w Berlinie skazał go zaocznie na karę śmierci. Wyrok miał być wykonany 15 września. Witkowski zdołał jednak uciec w nocy z 7 na 8 września. Wrócił do Warszawy, brał udział w Powstaniu Warszawskim na Starym Mieście. Po jego upadku znalazł się w obozie przejściowym w Ożarowie. Został rozpoznany przez Gestapo i wywieziony do obozu koncentracyjnego w Stutthofie (w tym miejscu zginął jego ojciec). Przetransportowano go do obozu w Oranienburgu, z którego został uwolniony 3 maja 1945 r. przez wojska angielskie.

Witkowski po II wojnie światowej wyjechał do Anglii, skąd przeniósł się do Argentyny, a stamtąd do USA. Wrócił do Polski w 2002 r.
http://wiadomosci.onet.pl/2681,1783378, ... kalne.html
Nie zawsze trzeba mieć za drania
tego, co jest innego zdania.

Jan Sztaudynger
Avatar użytkownika
rohatyna
Sierżant
Sierżant
 
Posty: 89
Dołączył(a): Cz 17 sty, 2008 15:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Odchodzą...

Post yorik Wt 30 wrz, 2008 13:02

21 września w Genewie odszedł na wieczny posterunek Wacław Micuta "Wacek", dowódca plutonu pancernego w baonie "Zośka".
A zaledwie przed niespełna trzema miesiącami zmarł inny pancerniak - zośkowiec Witold Bartnicki "Wiktor", "Kadłubek". Jednocześnie był ostatnim żyjącym uczestnikiem Akcji pod Arsenałem.

Niech spoczywają w pokoju.
Avatar użytkownika
yorik
Podporucznik
Podporucznik
 
Posty: 449
Dołączył(a): Pn 14 lis, 2005 03:05
Lokalizacja: Wedle Trzech Buczków

Re: Odchodzą... Generał Elżbieta Zawacka (*)

Post rohatyna So 10 sty, 2009 14:48

W Toruniu zmarła po długiej chorobie prof. gen. Elżbieta Zawacka "Zo" - wybitna działaczka niepodległościowa, jedyna kobieta wśród ciechociemnych
20 marca skończyłaby 100 lat.

Cześć Jej pamięci!
Ostatnio edytowano N 11 sty, 2009 00:11 przez rohatyna, łącznie edytowano 1 raz
Nie zawsze trzeba mieć za drania
tego, co jest innego zdania.

Jan Sztaudynger
Avatar użytkownika
rohatyna
Sierżant
Sierżant
 
Posty: 89
Dołączył(a): Cz 17 sty, 2008 15:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Odchodzą...

Post yorik So 10 sty, 2009 17:50

Wielki człowiek. Wielka Polka. Oby jej piękne życie stało się przykładem dla następnych pokoleń.

Spoczywaj w pokoju Pani Generał.
Avatar użytkownika
yorik
Podporucznik
Podporucznik
 
Posty: 449
Dołączył(a): Pn 14 lis, 2005 03:05
Lokalizacja: Wedle Trzech Buczków

Re: Odchodzą...

Post Robert Sz So 10 sty, 2009 21:18

Dołączyła do swoich przyjaciół.
Spoczywaj w pokoju.

(*) (*) (*)
Niech płynie piosenka z barykad, wśród ulic, zaułków, ogrodów, z chłopcami niech idzie na wypad pod rękę przez cały Obrazek



Obrazek BASZTA K-3
Avatar użytkownika
Robert Sz
Major
Major
 
Posty: 1412
Dołączył(a): Wt 28 lis, 2006 16:00
Lokalizacja: Warszawski SnD

Re: Odchodzą...

Post KubaWinter So 10 sty, 2009 23:43

No i nie zdążyłem wysłać tego listu. Trzeba się spieszyć, a szkoda :(
Cześć jej pamięci!
Pozdrawiam. Jakub Zimoch.

Wywalcz Jej wolność lub zgiń!
Głosił napis na mapie Polski w ośrodku szkoleniowym Cichociemnych.
Avatar użytkownika
KubaWinter
Pierwszy Partyzant
moderator
Pierwszy Partyzant<br />moderator
 
Posty: 1113
Dołączył(a): So 03 wrz, 2005 20:53
Lokalizacja: Weluń | Kraków

Re: Odchodzą...

Post Kuba007 N 11 sty, 2009 01:31

Dostałem z Fundacji smutną informację!
Śpij w pokoju Pani Generał!!
To co Pani udało się stworzyć przez lata pozostanie na wieki!
Zenon Dudek
Order Wojenny Virtuti Militari jest nagrodą wybitnych czynów wojennych połączonych z całkowitą ofiarnością w myśl hasła ``Honor i Ojczyzna``...
Ustawa z dnia 25 marca 1933r o Orderze Wojennym Virtuti Militari
Avatar użytkownika
Kuba007
Generał dywizji
moderator
Generał dywizji<br />moderator
 
Posty: 1008
Dołączył(a): N 06 lut, 2005 13:52
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Odchodzą...

Post Robert Sz So 24 sty, 2009 14:26

Z głębokim żalem informuję o śmierci Zdzisława Skwary żołnierza AK, uczestnika Powstania Warszawskiego z Baonu "Gozdawa".
Artysta śpiewak. Nigdy nie zapomnimy Pana wspaniałych koncertów w muzeum PW.
Niech płynie piosenka z barykad, wśród ulic, zaułków, ogrodów, z chłopcami niech idzie na wypad pod rękę przez cały Obrazek



Obrazek BASZTA K-3
Avatar użytkownika
Robert Sz
Major
Major
 
Posty: 1412
Dołączył(a): Wt 28 lis, 2006 16:00
Lokalizacja: Warszawski SnD

Re: Odchodzą...

Post yorik Wt 27 sty, 2009 14:45

R.I.P.
Avatar użytkownika
yorik
Podporucznik
Podporucznik
 
Posty: 449
Dołączył(a): Pn 14 lis, 2005 03:05
Lokalizacja: Wedle Trzech Buczków

(*) Zmarł legendarny tatrzański kurier Armii Krajowej

Post rohatyna So 07 lut, 2009 15:16

Stanisław Frączysty, legendarny kurier tatrzański na szlaku Chochołów-Budapeszt, żołnierz AK, więzień niemieckich więzień oraz obozów w Auschwitz i Buchenwaldzie, zmarł w sobotę rano w swym domu w Chochołowie - poinformował historyk z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Adam Cyra.
Frączysty urodził się 5 lutego 1917 roku w Chochołowie. Jako żołnierz ruchu oporu wsławił się brawurową akcją przeprowadzenia w październiku 1941 roku przez zieloną granicę z Węgier do Polski marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza.

Stanisław Frączysty w ręce Niemców wpadł 22 lutego 1942 roku. Przebywał najpierw w gestapowskiej katowni Palace w Zakopanym, a później na Montelupich w Krakowie. 26 marca wywieziono go do Auschwitz, gdzie otrzymał numer obozowy 27235. Pod koniec 1944 roku z grupą kilkuset więźniów trafił do KL Buchenwald. Wyzwolenia doczekał w kwietniu 1945 roku. Po kilkumiesięcznym pobycie w amerykańskiej strefie okupacyjnej wrócił do Polski.

W 1949 roku bezpieka aresztowała go za współpracę z obcym wywiadem. Po kilku tygodniach więzienia został zwolniony. Był rolnikiem w rodzinnym Chochołowie.

Stanisław Frączysty był odznaczony Orderem Virtuti Militari. Kilka lat temu otrzymał od prezydenta RP Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

28 maja 2006 roku Stanisław Frączysty był wśród 32 byłych więźniów, którzy spotkali się pod Ścianą Śmierci w byłym obozie Auschwitz I z papieżem Benedyktem XVI.

Cześć Jego pamięci!

http://wiadomosci.onet.pl/2681,1912380, ... kalne.html
Nie zawsze trzeba mieć za drania
tego, co jest innego zdania.

Jan Sztaudynger
Avatar użytkownika
rohatyna
Sierżant
Sierżant
 
Posty: 89
Dołączył(a): Cz 17 sty, 2008 15:13
Lokalizacja: Warszawa

Stanisław Frączysty nie żyje...

Post v2 So 07 lut, 2009 21:23

Jak podała Gazeta Wyborcza w dniu dzisiejszym zmarł Stanisław Frączysty, legendarny kurier tatrzański na szlaku Chochołów-Budapeszt, żołnierz AK, więzień niemieckich więzień oraz obozów w Auschwitz i Buchenwaldzie, zmarł w sobotę rano w swym domu w Chochołowie - poinformował historyk z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Adam Cyra.
Frączysty urodził się 5 lutego 1917 roku w Chochołowie. Jako żołnierz ruchu oporu wsławił się brawurową akcją przeprowadzenia w październiku 1941 roku przez zieloną granicę z Węgier do Polski marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza.

Stanisław Frączysty w ręce Niemców wpadł 22 lutego 1942 roku. Przebywał najpierw w gestapowskiej katowni Palace w Zakopanym, a później na Montelupich w Krakowie. 26 marca wywieziono go do Auschwitz, gdzie otrzymał numer obozowy 27235. Pod koniec 1944 roku z grupą kilkuset więźniów trafił do KL Buchenwald. Wyzwolenia doczekał w kwietniu 1945 roku. Po kilkumiesięcznym pobycie w amerykańskiej strefie okupacyjnej wrócił do Polski. W 1949 roku bezpieka aresztowała go za współpracę z obcym wywiadem. Po kilku tygodniach więzienia został zwolniony. Był rolnikiem w rodzinnym Chochołowie.

Cześc Jego Pamięci!
Nic z bliska nie wygląda tak dobrze jak wyglądało z daleka....
Avatar użytkownika
v2
Kapitan
Kapitan
 
Posty: 854
Dołączył(a): Pt 04 lut, 2005 19:11
Lokalizacja: Kraków

Re: Stanisław Frączysty nie żyje...

Post v2 So 07 lut, 2009 21:35

Ponieważ zdublowałem temat, więc w ramach rehabilitacji wywiad ze ś.p. Stanisławem Frączystym:

http://www.radiomaryja.pl/pdf/pdf.php?r=ar&id=96736
Nic z bliska nie wygląda tak dobrze jak wyglądało z daleka....
Avatar użytkownika
v2
Kapitan
Kapitan
 
Posty: 854
Dołączył(a): Pt 04 lut, 2005 19:11
Lokalizacja: Kraków

Re: Stanisław Frączysty nie żyje...

Post rohatyna Pn 09 lut, 2009 17:35

i dzisiaj krótko w Rzepie o Zmarłym
http://www.rp.pl/artykul/243943,260708_ ... glego.html

Przewodnik Rydza-Śmigłego
Po wybuchu wojny w 1939 r. 22-letni Staszek, podobnie jak jego bracia i siostry, zaangażował się w działalność konspiracyjną. W 1940 r. trafił do Budapesztu, gdzie zaprzysiężono go na kuriera. Organizuje własne trasy przerzutowe, nosi przesyłki, przeprowadza na Węgry ludzi poszukiwanych w Polsce przez gestapo. W październiku 1941 r. otrzymuje zlecenie przeprowadzenia do Polski „bardzo ważnej osoby”.

Po latach wspominał: „Wprowadzono mnie do pokoju, gdzie za biurkiem siedział starszy mężczyzna w kapeluszu, w grubych okularach, z sumiastym wąsem. Obecni odnosili się do niego z wielkim szacunkiem, tytułując go profesorem. (...) W trakcie omawiania trasy profesor wtrącał uwagi, pytał o najdrobniejsze szczegóły, posługując się przy tym fachowym słownictwem wojskowym. Zacząłem uważniej przyglądać się mojemu rozmówcy. Twarz wydawała mi się znajoma. (...) Podczas podróży dyskretnie obserwuję profesora. W dziennym świetle rysy twarzy tego człowieka są wyraźniejsze. Moje przypuszczenia przeradzają się w pewność. To marszałek Edward Rydz-Śmigły, do niedawna naczelny wódz”. Równie poruszające są wspomnienia z momentu przekroczenia granicy: „Jesteśmy w Polsce. Wzruszenie ściska gardło. W pewnej chwili marszałek rozgrzebuje rękami śnieg i zaczyna całować ziemię. Przez moment nie bardzo wiem, co robić. Na sentymenty nie ma jednak czasu. (...)”

Tamta wyprawa zakończyła się sukcesem.
Nie zawsze trzeba mieć za drania
tego, co jest innego zdania.

Jan Sztaudynger
Avatar użytkownika
rohatyna
Sierżant
Sierżant
 
Posty: 89
Dołączył(a): Cz 17 sty, 2008 15:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stanisław Frączysty nie żyje...

Post v2 Wt 10 lut, 2009 23:37

Kilka zdjęc z dzisiejszego pogrzebu ś.p. Stanisława Frączystego...

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Nic z bliska nie wygląda tak dobrze jak wyglądało z daleka....
Avatar użytkownika
v2
Kapitan
Kapitan
 
Posty: 854
Dołączył(a): Pt 04 lut, 2005 19:11
Lokalizacja: Kraków

Re: Odchodzą...

Post Robert Sz Śr 11 lut, 2009 15:32

Spoczywaj w pokoju !! :!!
Niech płynie piosenka z barykad, wśród ulic, zaułków, ogrodów, z chłopcami niech idzie na wypad pod rękę przez cały Obrazek



Obrazek BASZTA K-3
Avatar użytkownika
Robert Sz
Major
Major
 
Posty: 1412
Dołączył(a): Wt 28 lis, 2006 16:00
Lokalizacja: Warszawski SnD

Re: Odchodzą...

Post yorik Wt 17 lut, 2009 00:16

Zeszłej nocy zmarł Pan Stanisław Sieradzki ps. "Świst", żołnierz plutonu "Felek", kompanii "Rudy", batalionu "Zośka".

Niech spoczywa w pokoju.
Avatar użytkownika
yorik
Podporucznik
Podporucznik
 
Posty: 449
Dołączył(a): Pn 14 lis, 2005 03:05
Lokalizacja: Wedle Trzech Buczków

Re: Odchodzą...

Post yorik So 21 lut, 2009 02:26

Widzę, że o Panu Stanisławie Sieradzkim nawet nikt dobrego słowa na Tym Forum nie powie. Przykre to.
Avatar użytkownika
yorik
Podporucznik
Podporucznik
 
Posty: 449
Dołączył(a): Pn 14 lis, 2005 03:05
Lokalizacja: Wedle Trzech Buczków

Re: Odchodzą...

Post rohatyna So 21 lut, 2009 09:35

yorik napisał(a):Widzę, że o Panu Stanisławie Sieradzkim nawet nikt dobrego słowa na Tym Forum nie powie. Przykre to.



Harcmistrz Stanisław Sieradzki - "Świst", dziś znany i kochany dosłownie przez całą harcerską Polskę. W "Zośce" - znany siłacz. W pierwszych dniach powstania porwie cekaem na plecy jak źdźbło trawy i za ten czyn dostanie pierwszy Krzyż Walecznych. Tak będzie wynosił spod ostrzału kolegów, ratując im życie. Sam - dwukrotnie ranny - przeprowadzi grupę 63 powstańców kanałami ze Starówki do Śródmieścia, dźwigając ich i wspierając. Ranny po raz trzeci, wydobyty cudem spod gruzów Czerniakowa, jest jednym z tych nielicznych przewiezionych na drugą stronę Wisły. Po wojnie zdąży zacząć studia w Szkole Głównej Handlowej. Aresztowany w styczniu 1949, czeka na wykonanie wyroku śmierci, nie wiedząc, że jest "ułaskawiony" - na 15 lat więzienia. Wychodzi po ośmiu latach ze zrujnowanym zdrowiem.

Od 1966 roku - niezmordowany, niestrudzony sekretarz Środowiska "Zośki", dźwiga tysiące obowiązków organizacyjnych. Instruktor Hufca ZHP im. Batalionu "Zośka" w Sulejówku, pielgrzymuje po Polsce do dziesiątków szkół i drużyn ze wspaniałymi odczytami i gawędami. Opiekun matek poległych, do końca czuwający przy ich szpitalnych łóżkach. Na wszystkich rajdach prężą się przed jego wysoką postacią harcerze, wlepiając oczy w Krzyż Virtuti Militari. Często przypłaca zdrowiem nieustające podróże, pogrzeby kolegów, których żegna w mróz czy upał. "Dlaczego tak nielicznych los przy życiu zostawił? - pytał gorzko w liście do mnie. Dzisiaj - podstarzali i siwi, czasem losu pytamy - dlaczego nie jesteśmy z tymi, którzy polegli? A los odpowiada - zostaliście, by prawdę o tamtych głosić".

http://www.rzeczpospolita.pl/specjal_04 ... _a_16.html

Niech spoczywa w pokoju!
Nie zawsze trzeba mieć za drania
tego, co jest innego zdania.

Jan Sztaudynger
Avatar użytkownika
rohatyna
Sierżant
Sierżant
 
Posty: 89
Dołączył(a): Cz 17 sty, 2008 15:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Odchodzą...

Post Kuba007 So 21 lut, 2009 15:45

Ta śmierć też przeszła tu bez echa, pora uzupełnić.
Stanisław Karolkiewicz zmarł 22 stycznia
Stanisław Karolkiewicz ps. "Szczęsny" od września 1939 r. działał w antysowieckiej partyzantce na terenach zajmowanych przez ZSRR. W latach 1940-1941 był więźniem NKWD w Białymstoku i Twierdzy Brzeskiej. Wolność odzyskał po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej. Był żołnierzem Armii Krajowej. Dowodził m.in. akcją odwetową na terenie Prus Wschodnich, gdzie oddział AK rozbroił posterunki niemieckiej policji i żandarmerii.
Po wojnie kierował komórką kontrwywiadowczą WiN w Warszawie. Aresztowany wraz żoną przez UB w 1946 r. poddany został brutalnemu śledztwu. W 1947 r. został skazany na karę 13 lat więzienia. Na przełomie 1947 i 1948 r. spędził kilka miesięcy w jednej celi z Władysławem Bartoszewskim.
Zwolniony w październiku 1955 r. powrócił do Warszawy. Od 1985 r. kierował Fundacją Ochrony Zabytków, zajmującą się przywracaniem śladów polskiej kultury na Kresach Wschodnich m.in. w Żółkwi pod Lwowem oraz budową cmentarzy wojennych żołnierzy AK.
W 1989 r. był współzałożycielem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, a w latach 1995-2005 jego prezesem. Od 2001 r. przewodniczył Federacji Stowarzyszeń Weteranów Walk o Niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej. Odznaczony został Orderem Virtuti Militari, dwukrotnie Krzyżem Walecznych i Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami. W 2006 r. prezydent Lech Kaczyński mianował go na stopień generała brygady.
http://www.wprost.pl/ar/151973/Pogrzeb- ... lkiewicza/
na tej stronie pełniejszy życiorys
http://www.drohiczyn.pl/index.php?id=1&n_id=796
Order Wojenny Virtuti Militari jest nagrodą wybitnych czynów wojennych połączonych z całkowitą ofiarnością w myśl hasła ``Honor i Ojczyzna``...
Ustawa z dnia 25 marca 1933r o Orderze Wojennym Virtuti Militari
Avatar użytkownika
Kuba007
Generał dywizji
moderator
Generał dywizji<br />moderator
 
Posty: 1008
Dołączył(a): N 06 lut, 2005 13:52
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Odchodzą...

Post Vinicjusz Mocny Pn 23 lut, 2009 18:56

W grudniu ub. roku zmarł gen. bryg. Bogumił Karaszewski, ps. Rafał, ostatni członek KG BCh.
W aptece:
"To samo co świętej pamięci Goździkowej, teściowa potrzebuje..."
Avatar użytkownika
Vinicjusz Mocny
Generał brygady
Generał brygady
 
Posty: 2286
Dołączył(a): Pt 25 lip, 2003 14:28
Lokalizacja: Melina

Re: Odchodzą...

Post pietrek180 Pn 23 lut, 2009 19:46

Pamięci druha Śwista
16 lutego odszedł na Wieczną Wartę druh harcmistrz Stanisław Sieradzki „Świst”.

Urodził się 14 września 1921 r. Iłowie k. Działdowa. Swoją harcerską służbę rozpoczął jako harcerz w 1932 r. W latach 1937 – 1939 drużynowy 156 Mazowieckiej Drużyny Harcerzy im. Ks. Józefa Poniatowskiego. Uczestnik Kampanii Wrześniowej, jako ochotnik w 32 Pułku Piechoty. W listopadzie 1939 r. został wywieziony na roboty do Prus Wschodnich. Po ucieczce w czerwcu 1942 r. i przybyciu do Warszawy podjął służbę w Szarych Szeregach - UL WISŁA, RÓJ WL /WOLA/. Uczestnik Małego Sabotażu, Grup Szturmowych, Akcji „N”. Ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty AGRIKOLA. Od września 1943 r. był żołnierzem batalionu AK „Zośka”, kompanii „Rudy”. Podczas Powstania Warszawskiego przeszedł cały szlak bojowy batalionu z Woli przez Powązki, Stare Miasto, Śródmieście na Czerniaków. Ciężko ranny ewakuowany z Przyczółka Czerniakowskiego na drugi brzeg Wisły. W listopadzie 1944 r. został zatrzymany w Garwolinie przez NKWD i osadzony na terenie obozu w Majdanku k. Lublina. Ratując się przed wywiezieniem na Syberię wstąpił do Wojska Polskiego i znalazł się w jednostce na terenie Przemyśla. Po opuszczeniu wojska powrócił do Warszawy i natychmiast włączył się do pracy w Chorągwi Mazowieckiej ZHP, jako instruktor Hufca Mińsk Mazowiecki /w latach 1945 -1949/. W tym czasie pojął też studia Szkole Głównej Handlowej. Aresztowany w 1949 r. przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Poddany okrutnemu śledztwu i oskarżony o próbę obalenia siłą ustroju państwa, skazany został wyrokiem Sądów Wojskowych w Warszawie w 1950 r. i w Rzeszowie w 1953 r. na karę śmierci, zamienioną na 15 lat więzienia. Więziony we Wronkach, Potulicach, Rzeszowie i Płocku.

W latach 1969 – 1998 instruktor Hufca Sulejówek im Batalionu „ZOŚKA”, Chorągwi Stołecznej ZHP, organizator i komendant obozów harcerskich na Warmii i Mazurach oraz w Niemczech, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Hufca i przez wiele lat szef hufcowego zespołu „BOHATER”. W latach 1978 – 1982 członek Komisji Instruktorskiej Chorągwi Stołecznej ZHP. Od 1966 r. sekretarz Środowiska „Zośkowców”, współzałożyciel i członek Społecznego Komitetu Opieki nad Grobami Poległych Żołnierzy Batalionu „Zośka”. W latach 2001 – 2009 współpracownik Muzeum Harcerstwa.
Harcerstwo było jego wielką pasją i stylem życia. Zawsze gotowy służyć braci harcerskiej swoimi wspaniałymi opowieściami, mądrymi radami i wielkim sercem dla każdego napotkanego na swej drodze człowieka. Przemierzył prawie całą Polskę jeżdżąc nawet w najodleglejsze zakątki kraju na spotkania z młodzieżą, z którą zawsze umiał nawiązać niezwykłą nić porozumienia. Spotykając się w harcerkami i harcerzami przekazywał im swoje doświadczenia harcerskiej służby, wiedzę o Szarych Szeregach i Armii Krajowej, o bohaterach tamtego czasu, których znał i z którymi wspólnie walczył.

Sam o sobie mówił:
- Wszystko co dobre i patriotyczne, zawdzięczam matce, pedagogom, wychowawcom, a nade wszystko harcerstwu i jego instruktorom. Przyrzeczenie Harcerskie złożone w 1932 r. i Ślubowanie Szaroszeregowe w 1942 r. oraz Prawo Harcerskie były drogowskazem mojego życia i postępowania. Braterstwo i Służba drugiemu Człowiekowi - decydującym momentem w kształtowaniu harcerskiej osobowości.

Odznaczony: Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari, dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Powstańczym, Złotym Krzyżem za Zasługi dla ZHP z rozetą Mieczami, Orderem Uśmiechu.

hm. Katarzyna Traczyk
Dyrektor Muzeum Harcerstwa

Msza Święta żałobna odbędzie się w środę 25 lutego o godz. 13.30 w Katedrze Polowej WP, a godz. 15.00 nastąpi odprowadzenie na kwaterę na Powązkach.
pietrek180
Sierżant
Sierżant
 
Posty: 98
Dołączył(a): So 17 lut, 2007 13:49
Lokalizacja: Szamotuły

Re: Odchodzą...

Post Robert Sz Pn 11 maja, 2009 23:19

Niech płynie piosenka z barykad, wśród ulic, zaułków, ogrodów, z chłopcami niech idzie na wypad pod rękę przez cały Obrazek



Obrazek BASZTA K-3
Avatar użytkownika
Robert Sz
Major
Major
 
Posty: 1412
Dołączył(a): Wt 28 lis, 2006 16:00
Lokalizacja: Warszawski SnD

Re: Odchodzą...

Post Albinos Wt 12 maja, 2009 00:40

W dniu 6 maja zmarła Pani Elżbieta Drewniewska z d. Poruszek "Bołądź". W Powstaniu Warszawskim w batalionie "Czata 49".

Cześć Jej Pamięci!
Nie ma śladu jego grobu, nie ma śladu jego prac. Została jedynie pozycja na liście strat kultury polskiej.

Wanda Leopold o Tadeuszu Wiwatowskim "Olszynie".
Avatar użytkownika
Albinos
Generał dywizji
moderator
Generał dywizji<br />moderator
 
Posty: 402
Dołączył(a): N 09 kwi, 2006 16:07
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do W okupowanej Europie


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości