W każdym bądź razie - należałoby dokładniej zbadać przebieg II bitwy tomaszowskiej (a zwłaszcza jej drugiej fazy) pod kątem udziału w niej wojsk radzieckich - ich siły, strat, przebiegu działań, naszych jednostek biorących udział w walce itp.
Proszę bardzo - na razie pomijam informacje ze strony berezyna, później można je dodać jako wydarzenia prawdopodobne, które może w przyszłości się potwierdzą.
Tak więc na razie tylko informacje w pełni i w stu procentach potwierdzone - próba uporządkowania i podsumowania tego wszystkiego w postaci kalendarium:
Chronologicznie wyglądałoby to mniej więcej tak:22.09.1939:22 IX – w tym dniu czołowe oddziały 8. Korpusu Strzeleckiego znajdują się na pozycjach nad Bugiem w rejonie Sokala (a tyłowe są jeszcze pod Włodzimierzem).
23.09.1939:23 IX – delegacja niemiecka do sztabu 6. Armii we Lwowie z prośbą o pomoc w walce z Frontem Północnym, skierowanie 8. Korpusu Strzeleckiego za Bug do rejonu Hrubieszowa w związku z tą prośbą, aby zbadał sytuację i ewentualnie włączył się do bitwy przeciwko Polakom. Jeszcze tego samego dnia wojska korpusu forsują Bug (nie bez oporu wojsk polskich) na odcinku Hrubieszów – Sokal, wchodząc w tym rejonie w styczność bojową z bliżej niezidentyfikowanymi wojskami Polaków – są to elementy wojsk o których mówili im Niemcy. M.in. w rejonie Strzyżów – Hrubieszów batalion rozpoznawczy 81. Dywizji Strzeleckiej toczy dosyć zacięte walki przeciwko jednostkom polskim, które ostatecznie oddają pole i wycofują się w stronę Hrubieszowa. Walki z oddziałami sowieckimi lub przeciwko ukraińskiej dywersji toczą się tego dnia lub w dniach następnych także w okolicach wsi Sahryń niedaleko Hrubieszowa i wsi Turkowice pod Tyszowcami, gdzie w walce z Sowietami ginie między innymi oficer z naszego 44 pp (13. Brygada Piechoty). 23 września czerwonoarmiści wjechali również na Zamojszczyznę. Doszło tu tego dnia oraz w dniach kolejnych do wielu bitew oraz jeszcze większej ilości walk i potyczek z oddziałami WP, m.in. pod Rogalinem koło Horodła (zapewne 23 IX), Tyszowcami (24 – 25 IX), Grabowcem (25 IX), Frampolem, Komarowem (walki w dniach 24 – 25 IX), Niemirówkiem w gminie Tarnawatka (25 IX), Miętkiem w gminie Mircze czy też pod Lubyczą Królewską oraz w wielu innych miejscach. Po walkach tych żołnierze sowieccy i kolaborujący z nimi milicjanci (tzw. czerwone opaski) dokonywali niejednokrotnie mordów na żołnierzach i oficerach polskich, policjantach, księżach katolickich, itd.
24.09.1939:24 IX – rankiem 2. Korpus Konny, 10. Brygada Czołgów oraz 99. Dywizja Strzelecka zostają poinformowane o ciężkiej sytuacji Niemców i obecności silnych wojsk polskich w rejonie Zamość – Tomaszów – Hrubieszów, które to wojska kontratakowały na Niemców w rejonie Tomaszowa. Informuje się je także o rozpoczętych już działaniach 8. Korpusu przeciwko tym siłom polskim na zachód od Bugu. Jednocześnie 2. Korpus Konny otrzymuje rozkaz współdziałania z 8. Korpusem Strzeleckim i w tym celu osiągnięcia do godziny 16:00 w dniu 24 IX rejonu Turinka – Dobrosin – Żółkiew, z wysuniętymi oddziałami w Lipniku, Magierowie oraz Wiszynce Wielkiej oraz wysłania rozpoznania w kierunku Krystynopola, Bełżca i Uhnowa. W razie napotkania większych sił nieprzyjaciela ma on je zaatakować i pojmać. Jednocześnie korpus ma uniemożliwić przebijanie się tych oddziałów polskich na południe od rejonu Lwów – Kamionka Strumiłowa, czyli w kierunku na Węgry.
Tego samego dnia toczą się dalsze uporczywe walki dywizji 8. Korpusu Strzeleckiego z Polakami na terenie powiatu hrubieszowskiego oraz w kierunku na Krasnystaw i Chełm. Po dwugodzinnym, krwawym boju zajęty zostaje Hrubieszów.Toczy się bój pod Husynnem (14 pułk ułanów, szwadron konny PP, baon chemiczny). W rejonie Trzeszczany - Hrubieszów – Terebin sowieckie dywizje strzeleckie 81. oraz 44. meldują walki z oddziałami nieprzyjaciela, które zidentyfikowano jako elementy polskich dywizji piechoty: 41., 1. oraz 5. Również w dniach 24 - 25 IX jednostki sowieckie opanowują w walkach (zapewne przeciwko elementom polskiej 10. Dywizji Piechoty gen. Dindorfa-Ankowicza) miejscowość Komarów, gdzie biorą do niewoli żołnierzy polskich, spośród których bestialsko mordują 17, w tym trzech oficerów.
36. Brygada Czołgów poruszając się w dniu 24 września po osi Nowosiółki – Kobło – Ubrodowice, w kilku potyczkach bierze do niewoli 10 oficerów, 150 żołnierzy oraz zdobywa dwa ciągniki opancerzone.
25.09.1939:25 IX – w dalszym ciągu trwają uporczywe walki 8. Korpusu Strzeleckiego na terenie powiatu hrubieszowskiego oraz w kierunku na Krasnystaw i Chełm. Tego dnia mają miejsce zacięte walki 81. Dywizji Strzeleckiej z Polakami w rejonie Grabowca, Danczypola i Niemirówka. O skali tych walk świadczy chociażby liczba jeńców – pod Grabowcem Sowieci biorą do niewoli ok. 1000 polskich żołnierzych (m.in. z 27 pułku ułanów i sformowanego ad hoc w Kowlu szwadronu ppor. rez. Antoniego Chorążego). W samym Grabowcu Sowieci zdobywają szpital polowy, w którym znajdowało się co najmniej kilkudziesięciu rannych (zapewne po toczących się tam niedawno walkach z Sowietami) oraz kilku lekarzy. Sowieci zamordowali bestialsko 3 lekarzy oraz 2 rannych podchorążych. Kolejnych 37 rannych żołnierzy zapędzili do pobliskiego Grabowca Góry i tam zakłuli bagnetami. Nieco wcześniej w tej samej miejscowości zamordowali kilku wziętych do niewoli oficerów. W Niemirówku także wzięto do niewoli sporo jeńców – spośród nich zamordowano 14 podchorążych. Również 25 września oddziały sowieckie - wg. Władimira Bieszanowa - opanowują Zamość (być może są to oddziały 87. DS lub 44. DS wysłane z odsieczą 36. Brygadzie Czołgów pod Chełm Lubelski - o czym później - lub też pododdziały samej 36. BCz.), natomiast inne oddziały sowieckie wkraczają tego dnia do Tomaszowa Lubelskiego od strony Bełżca. Jeszcze zanim zajęto Tomaszów, miał miejsce kilkugodzinny bój krasnoarmiejców z 2. pułkiem saperów kaniowskich pod Tyszowcami. Sowieci musieli tam ponieść niemałe straty, gdyż – zapewne rozgoryczeni zaciętością polskiego oporu – zamordowali po bitwie kilkudziesięciu żołnierzy z tego pułku, natomiast majora J. Eborowicza rozstrzelali po uprzednim przeprowadzeniu parodii procesu sądowego.
Z kolei 44. Dywizja Strzelecka toczyła tego dnia walki w kilku miejscach – jeden Oddział Wydzielony zaangażowała w rejonie Zubowic i Tomaszowa, biorąc tam do niewoli ok. 1500 polskich żołnierzy przy stratach własnych (wg. danych sowieckich) 7 zabitych oraz 5 rannych. Inny Oddział Wydzielony – zapewne liczniejszy (gros sił całej dywizji) – zaatakował od tyłu w ścisłej współpracy z niemiecką 8. Dywizją Piechoty wojska generałów Kruszewskiego i Przedrzymirskiego, toczące ciężkie walki (zwłaszcza 39 DP) w rejonie niedawno zdobytego przez Polaków Krasnobrodu. W wyniku tej wspólnej sowiecko-niemieckiej operacji (która trwała trzy dni – od 25 do 27 IX) odbito z rąk polskich Krasnobród po czym przeprowadzono natarcie w kierunku na Rudki, a także – co było głównym jej celem – zmuszono do kapitulacji wojska wspomnianych generałów, które zgodziły się na złożenie broni pod warunkiem przepuszczenia ich przez linie niemieckie w kierunku zachodnim. Obaj generałowie złożyli broń 27 IX, choć wiele spośród ich oddziałów nie uczyniło tego i kontynuowało walki. Natomiast ostatnia, trzecia grupa pododdziałów z 44. DS – w składzie dywizyjnego baonu rozpoznawczego i dywizyjnego baonu czołgów – zmuszona była w ciągu dnia oderwać się od pozostałych sił dywizji i spieszyć z pomocą 36. Brygadzie Czołgów, która napotkała silny opór wojsk polskich i znalazła się w trudnej sytuacji w rejonie Chełma Lubelskiego.
Ta ostatnia – mająca na stanie 196 sprawnych czołgów T-26 oraz 23 samochody pancerne – już od świtu 25 września nacierała kolumnami batalionowymi w kierunku Krasnegostawu i Chełma, napotykając po drodze na silny opór Polaków, niszcząc lub rozbijając wiele polskich jednostek. Dopiero pod samym Chełmem Lubelskim oddziały brygady zostały przez Polaków zatrzymane i znalazły się w bardzo trudnej sytuacji z powodu odcięcia części jej sił pancernych wewnątrz miasta przez oddziały polskie, które odmówiły złożenia broni. Po tym jak oddziały brygady (za wyjątkiem tych odciętych) zostały wypędzone z miasta, ciężkie walki przeniosły się do pobliskich lasów. Dowódca brygady zdecydował się okrążyć miasto i po raz kolejny uderzyć na nie, siłami dwóch batalionów czołgów i batalionu rozpoznawczego. Uderzenie najpewniej nie powiodło się, gdyż wezwano na pomoc wspomniane baony z 44. DS oraz baon czołgów i baon rozpoznawczy z 87. DS.
Również 25 września 14. Dywizja Kawalerii z 2. Korpusu Konnego prowadziła działania oczyszczające i rozpoznawcze w rejonie Rawy Ruskiej a następnie w kierunku na Zamość, blokując w ten sposób możliwość przedostania się oddziałów Frontu Północnego i grup żołnierzy WP ku granicy z Węgrami. Według Władimira Bieszanowa oddziały 14. Dywizji Kawalerii zajęły również Komarów, który został opanowany w dniach 24 - 25 IX, chociaż może tutaj chodzić o powtórne, późniejsze zajęcie.
26.09.1939:26 IX – tego dnia jakieś pododdziały z 81. oraz 44. dywizji z 8. Korpusu Strzeleckiego wychodzą na rubież Krasnystaw – stacja kolejowa Zawada w odległości 10 – 12 kilometrów od Zamościa. Miasto Zamość już w dniu poprzednim (25 IX) zostało zajęte przez Sowietów (najpewniej przez oddziały, które następnie ruszyły na odsiecz pod Krasnystaw i Chełm Lubelski lub przez elementy 36. BCz.), jednakże teraz oddziały zwiadowcze wspomnianych dywizji wkraczają do Zamościa od strony Szczebrzeszyna wieczorem 26 IX po czym zatrzymują się na wysokości miejskiej stacji kolejowej. 26 lub 25 września (a być może trwały one przez dwa dni) miały też miejsce walki i potyczki z oddziałami polskimi w wielu innych miejscach, między innymi w rejonie wsi Miętkie w gminie Mircze, pod Izbicą czy w rejonie Gołębia.
Tego samego dnia zakończyły się także ostatnie walki w rejonie Chełma Lubelskiego (chociaż wg. części źródeł sowieckich bitwa ta została już rozstrzygnięta przed godziną 18:00 czasu moskiewskiego w dniu 25 września). Łącznie 36. Brygada Czołgów rozbroiła pod Chełmem w dniu 26 września (oraz częściowo już w dniu poprzednim) 8,000 polskich żołnierzy, zdobyła ponad 7,000 karabinów, 1250 rewolwerów, 10 armat polowych, 14 samochodów i 1,5 tysiąca koni. W czasie walk o Chełm Lubelski sama tylko 36. BCz. (nie licząc pododdziałów 44. i 87. DS.) straciła zapewne kilkanaście rozbitych pojazdów pancernych oraz 2 oficerów poległych – liczby poległych podoficerów i szeregowców, a także liczby rannych lub zaginionych oficerów, podoficerów oraz szeregowców Sowieci nie podali. Pewna część wojsk, które uczestniczyły w obronie Chełma przed Sowietami zdołała uniknąć niewoli i odeszła w kierunku na Krasnystaw (gdzie toczyła walki w dniach następnych).
27.09.1939:27 IX – Sowieci zajmują m.in. Zwierzyniec i Józefów. Tego dnia dogasają już walki pod Krasnobrodem, choć spora część wojsk nie złoży broni i będzie się przebijać.
28.09.1939:28 IX – Sowieci zajmują m.in. Biłgoraj i wkraczają do Lubaczowa (oddziały z 17. Korpusu Strzeleckiego). Walki pod Moszczanicą. 24. BCz. dociera do Cieszanowa.
[...] 06.10.19396 X – tego dnia "zgodnie z wytycznymi Rady Wojennej Frontu Ukraińskiego został zorganizowany niewielki Oddział Wydzielony z 24. Brygady Czołgów, liczący 152 ludzi oraz kilkanaście wozów bojowych i samochodów transportowych, który otrzymał zadanie ewakuacji zdobytego sprzętu w rejonie Krasnobród – Józefów – Tomaszów, zajętego już przez wojska niemieckie. Oddział wywiózł wiele cennej zdobyczy, m.in. 2 niemieckie czołgi, 2 niemieckie armaty przeciwpancerne, 9 polskich czołgów, 10 polskich tankietek i do 30 armat [polowych ?]." - dosłowny cytat ze sprawozdania dowódcy 24. Brygady Czołgów pułkownika Fołczenkowa.
------------------------------------
Kilka innych informacji / tropów (one również poddają w wątpliwość datę włączenia się do bitwy tomaszowskiej oddziałów sowieckich):
Napis na grobie w Sahryniu (pod Hrubieszowem):
"Por. rez. bron. panc. inż. Władysław STOKOWY (15 II 1902 - 20 IX 1939), 42 komp. czołgów rozpoznawczych TK, rozstrzelany przez nieprzyjaciela koło wsi Wronowice"
Wronowice to wieś w województwie lubelskim, w powiecie hrubieszowskim, w gminie Werbkowice.
Ciekawe co to za "nieprzyjaciel" 20 września w okolicach Hrubieszowa.
Temat o szlaku bojowym 42. kompanii czołgów rozpoznawczych (tutaj również pojawia się sprzeczność):
viewtopic.php?f=94&t=123859O sowieckim czołgu T-37 rozbitym we wrześniu 1939 roku w Puławach i polskich żołnierzach wziętych w Puławach (dokąd oficjalnie Sowieci nie dotarli

) do niewoli:
viewtopic.php?f=86&t=16311&st=0&sk=t&sd=aA jeśli były to siły niemieckie (może z 4 Lei.Div.) - to z kolei oni nie pozwoliliby sobie na żadne "czerwone" milicje.
Na "czerwone" być może i nie, ale na ukraińskie (teoretycznie nie "czerwone") - jak najbardziej tak.